Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2015

21 wpływowych polityków świata, którzy są… muzułmankami.


W parlamentach i radach ministrów wielu krajów zasiadają muzułmanki. Poniżej tylko te o najwyższych pozycjach lub największym wpływie na świat polityki.

1. Dalia Mogahed została wybrana osobistą doradczynią prezydenta Baraka Obamy. Pracuje w Białym Domu. Urodziła się w Egipcie. Doradza prezydentowi w sprawach dotyczących Bliskiego Wschodu oraz kwestiach związanych z muzułmanami. Napisała książkę „Who speaks for Islam”. Zapytana po co jej to wszystko, odpowiada: Chcę po prostu nieść światu prawdziwe informację dotyczące islamu. Jest też pierwszą kobietą w hidżabie pracującą w Białym Domu.













2. Dr. Ivana Hrdlickova (Czeszka) jest sędzią i ekspertem w Radzie Europy. Jest także badaczką prawa szariatu, skupioną na prawach człowieka, kobiet oraz muzułmańskim systemie podatkowym.




3. Sultana Raziyya była sułtanką Delhi w latach 1236 – 1240. Rządziła sułtanatem sama, bez pomocy żadnego mężczyzny. Została mianowana na władczynię po śmierci swojego ojca. Miała wyróżniać się niezwykłym talentem żołnierskim. Była dowódcą armii. Wybudowała wiele szkół, uniwersytetów, meczetów i bibliotek.








 

4. Arwa al-Sulayhi  została osierocona w bardzo młodym wieku. Król i królowa Jemenu, jej wuj i ciotka, postanowili ją adoptować. Otrzymała staranną edukację, zwłaszcza z zakresu poezji i Koranu. Znana była z niesamowitej pamięci. Po śmierci wuja została władczynią Jemenu. Sama rządziła krajem przez ponad 50 lat. Nigdy nie straciła poparcia Jemeńczyków, którzy czule nazywali ją „małą królową ”.



5. Baroness Pola Uddin to pierwsza muzułmanka i pierwsza kobieta z Bangladeszu, która została wybrana do brytyjskiej Izby Lordów. Swoje życie poświęciła staraniom dotyczącym reform socjalnych i równości praw wszystkich grup społecznych.




6. Kholoud Al-FaqihSędzina w sądzie prawa religijnego w Ramallah. Została pierwszą sędziną szariatu w Palestynie. 




7. Fatou Bensouda6 czerwca 2012 została szefową prokuratury Międzynarodowego Trybunału Karnego. Pochodzi z Banju w Gambi.




8. Fawzia Yusuf Haji AdanPierwsza kobieta premier i minister spraw zagranicznych Somali.




9. Benazir Bhutto była jedenastym premierem Pakistanu, w dodatku wybranym do tej funkcji dwukrotnie (1988-90 i 1993-96).



10. Diah Permata Megawati Setiawati Sukarnoputri w latach 2001 do 2004 była prezydentem Indonezji.




11. Tansu Penbe Çiller – ekonomistka, wykładowczyni akademicka, która była premierem Turcji w latach 1993-1996.



12. Begum Khaleda Zia – premier Bangladeszu, wybrana na tą pozycję dwukrotnie – 1991-1996 i 2001-2006. Jest prezeską i liderką jednej z najważniejszych partii BNP.




13. Sheikh Hasina już od 6 lat sprawuje funkcję premiera Bangladeszu. I to drugi raz. Służyła już jako premier w latach 1996 – 2001. W przerwie między jej kadencjami jak i przed jej pierwszą kadencją,  premierem była także kobieta. Patrz  punkt wyżej J.Kobiety w Bangladeszu nie oddają władzy nad rządem mężczyznom już prawie od ćwierć wieku.



14. Mame Madior Boye – premier Senegalu w latach 2001-2002. Pracowała na stanowisku doradcy Prokuratora Generalnego Senegalu. Kolejno była sędzią i pierwszą wiceprzewodniczącą Regionalnego Sądu Najwyższego w Dakarze. Pełniła również funkcję przewodniczącej tamtejszego Sądu Apelacyjnego a następnie awansowała na stanowisko radcy w Najwyższym Sądzie Apelacyjnym Senegalu. Ponadto od maja 2000 roku pełniła obowiązki minister sprawiedliwości. We wrześniu 2004 roku otrzymała funkcję specjalnego pełnomocnika ds. ochrony cywilów w konfliktach zbrojnych z ramienia Unii Afrykańskiej.



15. Atifete Jahjaga -  kosowska polityk i policjantka, prezydent Kosowa od 7 kwietnia 2011 roku



16. Roza Otunbajewa

Jedna z liderów tulipanowej rewolucji w 2005, a następnie działaczka opozycji i jedna z liderów rewolucji w kwietniu 2010. 7 kwietnia 2010 mianowana p.o. prezydenta i szefową rządu tymczasowego. 19 maja 2010 mianowana prezydentem Kirgistanu. Pełniła ten urząd do 1 grudnia 2011.



17. Zubeida bint Jaf’ar  - żona kalifa Harun al-Rashid. Wierzy się, że on i jego żona stali się inspiracją dla Baśni z tysiąca i jednej nocy. Mąż pozwolił jej na objęcie wpływowje pozycji w sądzie kalifatu. Podobno jej decyzje były zawsze właściwe i mądre. Kiedy jej mąż opuszczał swój pałac wraz z armią, Zubeida sprawowała władzę nad królestwem.




18. Sarkar Amman zwana też  Nawab Sultan Kaikhusrau Jahan Begum była władczynią  Bhopal (dzisiaj leżącego w Indiacha) w latach 1901 do 1926. Zreforowała system administracyjny.



19. Córka Bakwa Turunku, królowa Amina jest znana ze swpoch militarnych osiągnieć. Była odpowiedzialna za rozbudowę fortyfikacji wokół miasta Zazzau, które służyły do obrony przed wrogiem.




20. Sultana Khadija była jedną z trzech sułtanek, które rządziły Malediwami w średniowieczu. Była władczynią przez prawie 30 lat, a po niej… władzę przejęła jej siostra Mariam.



.

21. Cissé Mariam Sidibe Kaïdama była premierem Mali w latach 2011- 2012.  






wtorek, 31 marca 2015

Świat marszem stoi

Jakże było by pięknie, gdyby na świecie był pokój, prawda? Czy muzułmanie myślą tak samo? Czy tak samo maszerują?

Po zamachu na Muzeum Mozaiki w Tunisie, władze zorganizowały marsz przeciwko terroryzmowi.  Według różnych źródeł na ulice weszło od 10 do 15 000 Tunezyjczyków. Chcieli pokazać, że potępiają terroryzm. W zachodnich mediach nie pokazano jednak tysięcy muzułmanów maszerujących w obronie pokoju. Pokazano za europejskich polityków, którzy postanowili uświetnić marsz swoją obecnością.




Potężnie i złowrogo wyglądają marsze organizowane przez antymuzułmańską organizację Pegida i cieszą się dużą medialną popularnością. W Lipsku udział w niej wzięło podobno 15 000 ludzi, w Dreźnie aż 17 000, w Newcastle w Anglii (tylko?) około 800 (według Pegidy 1500).













Co na to muzułmanie?  Postanowili, że też będą maszerować. Dołączyli do nich nie-muzułmanie. Jak to sympatycznie z ich strony :). Pomaszerowali przeciwko rasizmowi, islamofobi i agresji.

Po zabójstwie  amerykańskich studentów, którzy byli muzułmanami, maszerować zaczęły całe Stany.



14 lutego maszerował NY 








W reakcji na działania Pagidy maszerowali Anglicy m.in.  Newcasstle



















Przeciwko Pagidzie protestowali nawet fani drużyny footballowej Newcastle



Glasgow






.... a nawet podobno całkowicie okupowane przez paskudnego muzułmańskiego wroga Birmingham








a także Londyńczycy – ponad 12 000!!!








W Niemczech do muzułmanów protestujących przeciwko terroryzmowi i islamofobii  dołączyła nawet Angela Merkel


Kiedy Pagida przechadzała się po Kolonii, Katedra pod którą się zebrali wyłączyła swoje oświetlenie na znak protestu przeciwko nietolerancji uczestników marszu.







Przeciwko islamofobi protestowali także Niemcy (tak jak w USA i UK byli wsród nich  nie-muzułmanie!)

W Hamburgu




W Monahium



W Berlinie popierała ich także Amnesti International




W Kolonii Pagdia została zatrzymana przez antyfaszystowską opozycyjną do nich manifestację.



Rostock





Moda na marsze trwa. No i antymarsze. Niektóre z nich zobaczycie w TV. Niektórych nie zobaczycie wcale, bo co jest ciekawego w marszu popracia pokoju? Nudy.


Jednak czy marsze coś zmienią? Muzułmanie maszerujący przeciwko terroryzmowi chcą pokazać światu, że oni też się nim brzydzą. Próbują przekrzyczeć medialną narrację o islamie. Chyba niezbyt efektownie, bo mało kto ich pokazuje.

Ale prawdziwa walka z terroryzmem to nie marsze. To edukacja młodych muzułmanów, zrewidowanie wiedzy swoich współwyznawców i „przedstawicieli” islamu. To ciężka praca u podstaw, która w dzisiejszym nowoczesnym świecie, w którym każdy ma swoje zdanie i nie zawaha się użyć go w Internecie dającym nam taką możliwość, w którym w mnogości dostępnych opcji młodzi ludzie czują się zagubieni, w którym rozłam islamu jest wielki jak nigdy dotąd, jest po prostu bardzo trudna. 

A co do marszów antymuzułmańskich... lepiej, żeby sobie maszerowali niż robili coś więcej. Chociaż kiedy widzę ludzi wymachujących nie tylko sztandarami, ale i pięściami (maszerując oczywiście), myślę sobie, że aby podpalić las potrzebna jest tylko iskra. Jak muzułmanie mają to wytłumaczyć swoim dzieciom, które widzą w telewizji marsze przeciwko nim samym. Kim będą te dzieci, które się ich naoglądają?

Wnioski nie są może zbytnio sympatyczne, ale sympatyczne jest to jak dużo nie-muzułmanów maszeruje razem z muzułmanami. Skoro tak dużo ludzi staje za nimi murem to chyba Pagida nie ma racji? Chyba wśród muzułmanów są dobrzy sąsiedzi, współpracownicy, przyjaciele skoro ludzie chcą maszerować w ich obronie. Być może jednak marsze mają potencjał do tego, żeby coś zmienić. Choćby w samych maszerujących.