poniedziałek, 13 lipca 2015

10 sympatycznych autorytetów świata muzułmańskiego

Sympatyczne autorytety świata muzułmańskiego, których (naszym zdaniem) warto słuchać?


Dzisiejsi muzułmanie mają wieki problem. Każdy bowiem mówi im co innego. Choć źródła religii ograniczają się do księgi Koranu i zbioru hadisów, są one interpretowane w sposób bardzo różny. Koran napisany staro arabszczyzną, pełną metafor, dwuznaczności lingwistycznych, rymowaną prozą z nieregularnym rytmem, pełen jest odniesień historycznych i sytuacyjnych. Wyrywanie wersów z kontekstu zupełnie zmienia ich sens. Co więcej jeśli nie zna się arabskiego, każde tłumaczenie Koranu, które czytamy jest jednak tylko i wyłącznie interpretacją tego tekstu. Hadisy zaś co do swojej autentyczności historycznej wciąż budzą wątpliwości historyków, także muzułmańskich. Co chwila dowiadujemy się, że któryś z nich okazał się niepewny i trudno jest niewprawnej w analizie tego źródła osobie ocenić ich autentyczność. To jeszcze nie wszystko. Islam nie jest religią scentralizowaną. Nie posiada głowy „kościoła”, która powiedziałaby nam jak mamy postępować i jak rozumieć Koran. Istnieją co prawda główne i poboczne szkoły interpretacji źródeł, lecz w dzisiejszej postmodernicztycznej rzeczywistości tracą one na znaczeniu. Po pierwsze dlatego, że młodzi muzułmanie wolą słuchać tego kto mówi w bardziej porywający sposób, a po drugie dlatego, że one same nie nierzadko nie nadążają za nowymi badaniami lingwistów, ostrożnie podchodząc do jakichkolwiek zmian w interpretacji.

Z jednej strony to dobrze. W stanie idealnym bowiem, muzułmanin nie może zrzucić na nikogo odpowiedzialności za swoje czyny. Jest zmuszony do nieustannego myślenia. Ma własne sumienie, księgę i żyje na własny rachunek. Dzięki temu też tak różne kulturowo narody i grupy etniczne wyznają islam, adaptując go do swoich własnych zwyczajów i tradycji.

Senegal:


Czeczenia:


Meksyk:



Z drugiej strony to bardzo źle. Nie wszyscy przecież są w stanie wypełnić owy obowiązek samodzielnego myślenia w sposób odpowiedzialny. Ludzie niewykształceni, borykający się z problemami, są podatni na wpływy porywczych mówców, którzy sprzedają im własną, daleką od konwencjonalnej, wersję islamu. A stąd już tylko krok od ekstremizmu, profanacji i… polityki. Islam stał się narzędziem do porywania tłumów w imię osiągnięcia własnych partykularnych interesów ekonomicznych czy politycznych. Tak formowany islam, nie wiele ma wspólnego z mainstreamowym islamem, czy nawet samymi jego źródłami. (Przeczytaj artykuł: Czy Państwo Islamskie jest naprawdę islamskie?).

Kogo więc słuchać? W sposób bezkrytyczny najlepiej nikogo J. A już na pewno nie tego, który twierdzi, że tak jest i już, nie podając przy tym konkretnych dowodów – autentycznych hadisów i wersów z Koranu, wytłumaczonych w szerokim kontekście. Kogo my lubimy słuchać i polecamy Wam niezależnie od tego jakiego jesteście wyznania? Oto nasz ranking symatycznych angielskojęzycznych badaczy islamu, którym ufamy, których szanujemy i lubimy:





1. Ali Khan Nouman

„Znaleźliśmy się w czasach w których wątpliwość jest celebrowana jako intelektualne wyszukanie, zaś pewność jest równa ciasnemu wariactwu”

Amerykanin pakistańskiego pochodzenia. Ali Khan Nouman to świetny mówca i jeszcze świetniejszy intelektualista. Choć arabski nie jest jego pierwszym językiem, zaś sam zaczął uczyć się go dosyć późno, to właśnie on stał się misją jego życia. Dlaczego i po co? To wszystko z powodu Koranu. Ali Khan wierzy, że nie znając arabskiego ucieka nam wiele ważnych językowych cudów tej księgi, niuansów, ciekawych dwuznaczności i szczegółów. Myślicie, że analizy lingwistyczne to nuda? A zastanawialiście się kiedyś czemu Bóg w Koranie mówi o sobie czasem „Ja”, czasem „My”, a czasem „On”? Dlaczego muzułmanie nazywani są ludźmi środka dokładnie w samym środku sury Krowy? Dlaczego niektóre słowa powtarzają się określoną ilość razy? Ali Khan wyjaśni Wam, że to wszystko nie jest przypadkowe.  






Ali Khan to człowiek niezwykle zabawny, który o sprawach poważnych opowie Wam takim językiem, że żaden wykład Was nie znudzi. Żarty wyciągane z jego wykładów krążą po Internecie.






I wreszcie Ali Khan to ten mówca, który nie boi się tematów trudnych. Zamach na francuskich rysowników? Pomszczenie obrazy Proroka? Zabijanie „w imię” Koranu? Ali Khan nie ograniczy się do lukrowanych słów o tym, że islam jest religią pokoju, a normalni muzułmanie nie mają ze zbrodniami nic wspólnego. Werset po wersecie, fakt po fakcie rozgrzebie każdą sprawę i wyda bezkompromisową ale i szczegółową analizję.




2. Omar Sulejman

Jego znakiem rozpoznawczym jest szeroki biały uśmiech. Nie ma chyba bardziej serdecznego i uśmiechniętego shejha od niego.  Poza wykładami na różne całkiem życiowe tematy, jest znany z pięknych serii o „super starstach” czyli postaciach ważnych dla narracji muzułmańskiej, towarzyszach Proroka, prorokach islamu.








3. Mufti  Ismail ibn Musa Menk

Choć zna go chyba cały anglojęzyczny świat muzułmański, choć brat Ismail jest muftim z…  Zimbabwe. Zapraszany jest prawie wszędzie. Znany z tego, że swoje bardzo charyzmatyczne mowy przeplata ciągłymi inwokacjami do Boga. Odziany w tradycyjne ubranko, z brodą wielką jak pięść grzmi „z ambony”: „wychwalaj kuchnie swojej żony!” Znany z wykładów o „życiu”, seriach o prorokach islamu.






4. Dr.Ingrid Mattson 


Kanadyjka, nawrócona na islam, która postanowiła naukowo zająć się tematyką tej religii. Pisze i mówi głównie o roli kobiet we wspólnocie muzułmańskiej jak i w mistycznym wymiarze oraz o wartości Koranu Zawzięcie i otwarcie krytykuje ekstremizm i wypaczenia. Jej piękna książka  “Qur'an. Historia i rola Świętej Księgi w życiu muzułmanów została wydana rok temu także w języku polskim. Jeśli wydaje wam się, że wiecie wszystko, lub chociaż dużo o Koranie, sięgnijcie po nią koniecznie. To spojrzenie całkiem inne i oryginalne.









5. Laleh Bakhtiar

To pierwsza kobieta, która przetłumaczyła Koran na angielski, robiąc (oby raz na zawsze in sha Allah) porządek z wersami, które tłumaczone były dla kobiet niezbyt przychylnie. (Czytaj artykuł: Czy islam pozwala bić kobiety?).



6. Yasmin Mogahed

Po pierwsze polecamy jej książkę „Reclaim Your Heart”. Podobno potrafi wyciągnąć z największej depresji.  Po drugie polecamy jej wykłady. Sama Yasmin koncetruje się raczej na pragmatycznej perspektywie spojrzenia na muzułmańską rodzinę, małżeństwo, macierzyństwo i ojcostwo. Słucha się jej miło. Zwłaszcza kobietom.

 






7. Sheikh Imran Hosein 

 

Uwaga! To propozycja dla ambitniejszych. Sheikh Imran nie będzie rzucał kawałami, ani starał się, abyś nie zasnął. Urodziny w 1942 roku jest WYBITNYM uczonym, muzułmańskim filozofem i eschatologiem. Zabierze Was w podróż na wskroś historii świata, filozofii,  różnych religii, polityki, gospodarki, aż do znaków końca czasu w których się specjalizuje. Jeśli interesuje Was koniec świata lub/i wyszukana, wysokiej klasy intelektualna holistyczna narracja o islamie i świecie  to Imran Hosein będzie niezastapiony.






 

8. Tariq Ramadan


Pochodzi ze Szwajcarii. Jest uczonym, filozofem , pisarzem, autorem ponad 30 książek. The Washington Post okrzyknął go muzułmańskim Marcinem Lutrem. The Time uważa, że to dzięki jego wysiłkom islam ma szanse stać się „integralnym elementem europejskiego pejzażu religijnego”. Jedna z jego książek „Śladami Proroka. Lekcje z życia Muhammada” została wydana także w języku polskim.  Przedstawia spojrzenie świeże, własne, oparte na źródłach, mądre, pasujące do obecnych czasów.

 






9. Hamza Yusuf


 The Guardian uważa, że to „najprawdopodobniej najbardziej wpływowy zachodni muzułmański uczony”. Wychował się w rodzinie prawosławnej, a jako dorosły mężczyzna nawrócił się na islam. Badaniem tej religii zajął się w sposób naukowy. Dziś jest zwolennikiem nauczania klasycznego islamu, promowania muzułmańskiej perspektywy. Komentując wydarzenia 11 września powiedział: "Islam został porwanyu na pokład tego samolotu jako niewinna ofiara”. Krytyk wszelkim form ekstremizmu i przemocy.





 

 

10. Nidal Abu Tabaq


Polskie podwórko nie doczekało się jeszcze wiodących mówców, ale jeśli macie ochotę na parę słów po polsku, to jest kogo polecić. Nidal Abu Tabaq jest muftim przy organizacji Liga Muzułmańska w Rzeczpospolitej Polskiej. Zapraszany nieustannie nie tylko przez muzułmanów, ale także przez rozmaite instytucje kulturalne po to, aby opowiadać ludziom o islamie. Robi to w sposób ciepły i serdeczny.




·       



niedziela, 12 lipca 2015

9 kanałów z symatycznymi wiadomościami


Jesteście spragnieni większej ilości sympatycznych wiadomości? Wydaje Wam się, że tak trudno je znaleźć? A jeśli nawet to na pewno nie po polsku?  Przedstawiamy Wam naszą listę polskich (!) kanałów o islamie i różnych regionach świata związanych z kulturą muzułmańską. Kolejność przypadkowa.


Gdy w 2001 roku wyjeżdżałam z Polski, nie miałam pojęcia, ze moja podroż zakończy sie tak daleko, w Emiratach. Jednak dotarłam tutaj, z jedna walizka w reku i biletem w jedna stronę. Od razu wiedziałam, że zostanę w tym kraju na dłużej i tak mija juz piaty rok – pisze autorka fejsbukowego bloga.

Jest Polką, muzułmanką, mamą i mężatką, która mieszka w Emiratach. Jej relacje z „arabskiego świata”, refleksje na temat życia w kraju i  religii czyta prawie 3000 stałych fanów. Niezwykłym atutem są piękne zdjęcia, przez które autorka dzieli się z nami swoją arabską codziennością.






Stowarzyszenie Arabia.pl powstało w 2002 roku i jest największą platformą w Polsce, która w rzeczowy sposób przygląda się kulturze arabskiej, a czasem także muzułmańskiej. W projektach Arabii biorą udział nie kto inny, a pracownicy naukowi,  podróżnicy, co nadaje jej misji charakter popularno – naukowy. Arabia publikuje on line dobre teksty, wspiera organizację warsztatów, eventów,  realizuje dużo projektów, działa na rzecz dialogu międzykulturowego, wydawnictwom, konferencjom i fajnym wydarzeniom.






To czasopismo muzułmańskie wydawane w Polsce od 2004 roku. Przez długi czas można było je znaleźć w Empikach, a nawet salonach HDS, dziś najprościej zamówić przez www.as-salam.pl.
Jak pisze wydawca:

As-Salam” wpisuje się w nurt perspektywy dialogu kultur w przeciwieństwie do postawy określanej jako „zderzenie cywilizacji”, która kładzie nacisk na ich konfrontację. Wobec wielu przekłamań w mediach masowych czasopismo stanowi cenne i autentyczne źródło wiedzy dotyczącej islamu. Skierowane jest zarówno do społeczności muzułmańskiej w Polsce, jako inicjatywa edukacyjna oraz platforma integracji, ale również do szerokiej rzeszy osób otwartych na poznawanie innych kultur i zainteresowanych dorobkiem intelektualnym świata muzułmańskiego. „As-Salam” jest czasopismem dla osób o otwartych umysłach, zafascynowanych wielokulturowością i różnorodnością świata. - pisze redakcja





Nie ma chyba bardziej popularnej strony fejsbukowej na temat islamu od „Islamu po polsku”. Czyta go 16 000 użytkowników. Na czym polega ten fenomen? Blog jest personalną narracją autora o islamie na którą składają się przemyślenia osobiste, ale także opatrzone komentarzem wersety Koranu, hadisy i cytaty wpływowych komentatorów źródeł muzułmańskich. Autor podnosi często tematy trudne – np. jak zachować się podczas świąt Bożego Narodzenia, czy ISIS jest naprawdę organizacją muzułmańską, czy muzułmanie kochają Jezusa? Generalnie nie boi się żadnego tematu, a blog aktualizuje się niemal codziennie.




Projekt z założenia (i nazwy) miał być regionalny, ale autorki trochę się rozhulały. Czytelnicy mogą liczyć na stałe serię postów, które przedstawiają informację czysto religijne, których zwyczajnie po polsku nigdy do tej pory nie było. Poznamy więc historie muzułmańskich proroków, opowieści o towarzyszach prorokaMuhammada, tłumaczenia hadisów poukładane w tematyczny sposób w tak zwane "dobre rady". Poza aktywnością internetową grupa podejmuje strasznie fajne inicjatywy we współpracy z domami kultury, muzeami i szkołami. Przebierają niemuzułmanki w hidżaby, po to, aby wytłumaczyć czemu same je noszą, spotykają się z rabinami i neopoganami, żeby uświadomić młodzieży różnorodność religijną na świecie, dają się wypożyczać jako książki w żywych bibliotekach. I to naprawdę nie wszystko!








To wieści z Maroka. Nie tylko te sympatyczne, ale ze strony bije wielka sympatia do tego kraju różnorodności. Portal zbiera informacje z różnych kanałów informacyjnych o tym co w Maroku słychać.




To kanał FB prowadzony z wielką finezją i smakiem.

Jeśli uwielbiasz sztukę, literaturę a do tego jesteś gotowy, żeby przekroczyć granicę i wzbić się na wyżyny swoich wyobrażeń o Oriencie...

Gromadzi przepiękne zdjęcia głównie z muzułmańskich rejonów świata, przelatane cytatami orientalnej literatury. Każdy post umila dzień w magiczny sposób zwłaszcza, gdy w Polsce pogoda nie dopisuje.









8. Bewildered in Morocco


Maroko po raz drugi. Jednak nie można nie wspomnieć o projekcie Bewildered in Morocco. Blog – fejsbukowy, jak i ten w postaci strony www, pisany jest co prawda po angielsku, lecz przez całkiem niezwykłą Polkę. Monika podjęła kilka lat temu spontaniczną decyzję. Wyjechała „na chwilę”, „nie na serio” i „raczej tylko po przygodę” do Maroka, aby przez kilka miesięcy uczyć tam angielskiego. Została do dziś. Pisze o Maroko z punktu widzenia Polki, o kulturze, tradycjach, niezwykłych miejscach, podróżach, pragmatycznych radach jak samotna kobieta może dać sobie radę w Maroko, czy to podróżując czy po prostu mieszkając.  Wszystko dopełnia niezwykła szata graficzna, piękne zdjęcia… trudno jej nie zazdrościć.

 

fb: https://www.facebook.com/bewilderedinmorocoo


 

 

9. Magazyn Al-Islam


Czytadło on line, tworzone przez polskich szyitów. Choć społeczność szyicka w Polsce nie jest zbyt liczna, a projekt jest dość świeży, zdążył już zamieszać w polskim Internecie. Teksty wyróżnia niesłychana błyskotliwość i zaskakujący kunszt. Zastanawialiście się kiedyś co ma wspólnego Lew Tołstoj z islamem? Po polsku dowiecie się tego tylko tutaj. Cięty język i bezkompromisowość w opisie rzeczywistości („mokre sny o delegalizacji islamu”), duża doza samokrytyki i rzetelnych analiz. Projekt dopiero startuje, a zapowiada się bardzo obiecująco.


 

 Rozwijajcie listę razem z nami! Co jeszcze Waszym zdaniem powinno znaleźć się w rankingu?




sobota, 11 lipca 2015

Co muzułmanie robili w Ramadan? (poza postem)




Ramadan to miesiąc szczególny. Nie chodzi w nim tylko o post w ciągu dnia i biesiadowanie nocą. To miesiąc w którym, jak wierzą muzułmanie, zaczął być objawiany Koran. Dlatego poza celebrowaną miłością do świętej księgi, muzułmanie na całym świecie, także ci niezbyt pobożni na co dzień, w Ramadan stają się choć trochę lepsi. Co w tym roku robili muzułmanie?


1. Oglądali YouTube.
YT stał się dawno temu narzędziem przekazywania wiedzy. Od dawna używają go także muzułmanie! W czasie Ramadanu za pomocą portalu emitowane były specjalne serie wykładów, wywiadów i programów o duchowości.
Ramadanowe serie godne polecenia?
Tariq Ramadan, nazwany przez Washington Post muzułmańskim Lutherem Kingiem


 “People of the Qur’an” -  seria instytutu Bayinnah i amerykańskiego  Shaykh Omara Suleimana

Jeden z najbardziej wpływowych głosów zachodnich muzułmanó - Ali Khan Nauman. 



2. Odbudowywali chrześcijańskie kościoły
W ciągu zaledwie 2 i pół dnia muzułmanie zebrali 20 000 $. Ale to nie koniec. Faatimah Knight,   23 letnia czarnoskóra muzułmanka, była jedną z liderek grupy muzułmanów, którzy skrzykneli kilka niezależnych organizacji takch jak  - Ummah Wide, Muslim Anti-Racism Collaborative, Arab American Association of New York. W ciągu jednego tygodnia zebrali ponad $58,000. Zebrane fundusze zostaną przekazane na odbudowę zdewastowanych kościołów zrzeszających czarnoskórych amerykańskich chrześcijan.


Ostatnie doniesienia odają, że liczba zebranych środków rośnie! Do projektu dołączyli wyznawcy judaizmu. 


3. Ustawili ramadanowy namiot
W czterech miastach Wielkiej Brytanii na czas Ramadanu ustawione zostały wielkie namioty. W nich wraz z zachodem słońca na stołach pojawiało się jedzenie. Muzułmanie przerywali post wspólną kolacją na którą zaprosili także… bezdomnych i głodnych wszystkich wyznań.









4. Wspierali nietypowy sierociniec
Organizacja zamzamwather.org w czasie Ramdanu nakłoniła muzułmanów do przekazania  środków do wsparcia  sierocińca dla 273  afgańskich dzieci, który kilka lat temu powstał w budynku, który do wtedy był... meczetem.


5. Pomagali najbardziej zapomnianym
Organizacja Restless Beings przeprowadziła wyjątkowy ramadanowy project zbiórki środków dla najbardziej marginalizowanych społeczności świata.




6. Gotowali
Ależ oczywiście. Nigdy nie chce się aż tak gotować jak w czasie kilkunastogodzinnego postu. Wtedy przychodzą nam do głowy najrózniejsze pomysły. Ramadan to co roku czas rozkwitu muzułmańskich blogów kulinarnych, które podpowiadają jak pościć z głową i jak gotować… po arabsku, pakistańsku, turecku, malezyjsku…. Mmmmm







7. Pisali wiersze
Poety – a day for Ramadan to project w którym grupa młodych muzułmańskich pisarzy i poetów codziennie publikowała on line kawałek swojej pracy.


8. Dbali o środowisko
Obchodzili „Zielony Ramadan”. Wśród muzułmanów są także miłośnicy przyrody. Eko – muzułmanie postanowili namówić wszystkich, aby podczas tego miesiąca zwracali większą uwagę na ochronę środowiska.




9. Walczyli z rasizmem
Amerykański projekt o nazwie Ramadan Anti-Racism miał sprowokować do mówienia o problemie rasizmu oraz przełamywać bariery kulturowe. Organizatorzy wyprodukowali antyrasistowskie plakaty, które zawisły w meczetach w całych Stanach. Akcja zachęcała do personalnego eksperymentu: zaproś osobę zupełnie innej kultury na kolację! Odwiedź meczet zrzeszający muzułmanów zupełnie innej narodowości niż twoja!



10.Robili zdjęcia
Nie ma co się rozpisywać! Najlepiej sami zobaczcie wynik ich pracy, który pokazuje różnorodność muzułmanów, a zarazem ich jedność.

Edycja zeszłoroczna:



Więcej o tegorocznym projekcie:

10. Opowiadali sobie historie.
Polecamy Wam projekt 30 days 30 deeds - na 30days30deeds.com. Przez 30 dni publikowane są najbardziej poruszające historię muzułmanów z całego świata. Poznacie inspirujące opowieści o znanych muzułmańskich piosenkarzach, pisarzy, naukowców, farmerów.Warto.



Do końca Ramadanu 1436 (po naszemu 2015) zostało jeszcze tylko kilka dni. Aby działo się tylko dobrze. I w Ramadanie i przez cały rok!



czwartek, 2 lipca 2015

O azanie, który miał być dzwonem

O azanie, który miał być dzwonem


Kiedy przed emigracją do Mediny, muzułmanie mieszkali jeszcze w Mekce, musieli praktykować swoją religię w względnej tajemnicy. Kiedy jednak przybyli do Mediny, zbudowali pierwszy meczet i zaczęli zastanawiać się nad tym w jaki sposób informować ludzi o zbliżającym się czasie modlitwy. Muzułmanie sugerowali Prorokowi dzwon – taki jak uzywają chrześcijanie, lub róg – taki jakiego używali wyznawcy judaizmu. Muhammad nie chciał adaptować zwyczajów wyznawców innych religii i poprosił swojego towarzysza Bilal’a, aby osobiście informował muzułmanów o modlitwie. Sposób ten okazał się podobno nieefektowny i Muhammad zaczął rozważać zakup dzwonu, wciąż pozostając sceptycznie nastawiony do tego pomysłu.

Następnego dnia do Proroka przyszedł jego Abdullah bin Zaid bin Abd Rabbihi, mówiąc, że miał sen:

- Śniłem, że widzę człowieka niosącego dzwon w swoich dłoniach i zaytałem go „Sługo Boga, sprzedaż go mi?”. Wtedy on zapytał, co bym z nim zrobił. Odpowiedziałem, że użyję go, aby zwoływać ludzi na modlitwę. Człowiek zapytał mnie “ Czy mogę poradzć ci coś lepszego od tego?”. Zgodziłem się, a on powiedział do mnie:

Allahu akbar, Allahu akbar x 2                       Bóg jest wielki, Bóg jest wielki 
Aszhadu an laa illaha il’Allah x 2                    Zaświadczam, że nie ma boga poza Bogiem
Aszhadu anna Muhammadan Rasulu-llah x 2     Zaświadczam, że Muhammad jest wysłannikiem Boga
Hajja ala-s-salah x 2                                      Śpieszcie na modlitwę
Hajja ala-l-falah x 2                                       Śpieszcie po nagrodę
Allahu akbar x 2                                             Bóg jest wielki
La illaha il Allah                                             Nie ma boga poza Bogiem

Muhammadowi bardzo spodobał się sposób, który wyśnił jego towarzysz. Od razu wiedział, że taka wersja jest właściwym rozwiązaniem. Bilal nauczył się sposobu wykonywania azanu i od tego momentu był odpowiedzialny za jego wykonywanie.


Bilal wykonuje azan. Scena z filmu "The Message".






Muazzin

To osoba, która wzywa ludzi do modlitwy grupwej. Zanim odprawi azan, musi zwrócic się w kierunku al Kaby i podnieść ręce na wysokość uszu. Azan musi być wykonany pięknym, donośnym głosem. Kiedy mówi "Hayya 'alas, Salah" odwraca swoją twarz w prawo, kiedy "Hayya 'alal Falah" odwraca ją w lewo.



Modlitwa jest lepsza od snu

W krajach zamieszkiwanych przez większość muzułmańską, często azan na modlitwę fadżr (o brzasku) ogłaszany jest dwukrotnie z pewnym odstępem czasowym. Ma to na celu ułatwienia wiernym wybudze się ze snu. W azanie ma modlitwę fadżr muazzin  dodaje po „Hajja alal’falah”: As-salatu chajrum min an-naum x2 (Modlitwa jest lepsza od snu)



Azan nigdy nie milknie

Czas modlitw jest wyznaczany przez pory dnia. Pory dnia w zależności od pory roku zmieniają się. Nie zmienia się jednak jedno. Jeśli chcielibyśmy słuchać świata globalnie – azan nigdy nie milknie. Kiedy ucicha w jednym miejscu, słychać go za moment zaraz obok i tak dźwięk azanu okrąża kulę ziemską.



Azan słyszany z kosmosu?

Jakiś czas temu światem muzułmańskim zatrzęsła piekna historia o  Neilu Armstrongu. Muzułmański space (uran) lagend głosił, że pierwszy człowiek, który stanął na księżycu słyszał dobiegający z ziemi dziwny, niezrozumiały dźwięk. Lata później kiedy przebywał w Egipcie usłyszał azan i doszedł do wniosku, że to właśnie ten dźwięk słychać w kosmosie z  Ziemi. Oczywiście natychmiast nawrócił się na islam. Po tym jak ta wspaniała (dla muzułmanów) historia zaczęła się rozprzestrzeniać US State Department,  NASA, biuro Armstronga  i inne organizacje zaangażowane w projekt wydały oświadczenia, że nic takiego jak dziwne dźwięki w kosmosie, nie zostało ani zarejestrowane ani raportowane przez załogę. Sam Armstrong długo na ten temat milczał, co dawało niektórym powód do knucia teorii spiskowych jakoby to ktoś na siłę chciał zdementować prawdę o azanie w kosmosie. Sam zainteresowany po latach zabrał głos. W swojej biografii wydanej w 2005 roku grzecznie zaprzeczył informacjom o swojej konwersji. Shaykh Muhammed Salih Al-Munajjid's Islam Q&A wydał nawet fatwę zakazującą powtarzania tej historii z uwagi na zbyt dwuznaczne dowody co do jej prawdziwości.



Azan jest piękny

Czy słyszany z kosmosu czy nie… pięknie wykonany azan umie zachwycać. Jest mniej inwazyjny niż kościelny dzwon, ale oczywiście kto co lubi J. W interencie możemy posłuchac mnóstwa zapierających dech w piersiach wykonań azanu:





Azan w kościele:

Azan z wieży kościelnej:


Azan podczas największej muzułmańskiej pielgrzymki hadż.



Oraz niesamowitych reakcji różnych ludzi (i nie tylko) na muzułmańskie wezwanie do modlitwy. Szczególnie zadziwiające są reakcje tych, którzy słyszą go po raz pierwszy.

Mała Amerykanka słyszy azan po raz pierwszy w życiu:


Nieco starsza Amerykanka zalewa się łzami wzruszenia po słyszeniu azanu:



Azan wykonany przez dziecko:



Azan powinien być pierwszą rzeczą jaką usłyszy niemowle, stąd zwyczaj szeptania mu do ucha jego słów zaraz po urodzeniu.