poniedziałek, 30 marca 2015

Jest idealną matką, dzięki temu, że została mężczyzną



Abu Daooh w wielu 64 lat została uhonorowana przez egipski rząd medalem za bycie „idealną matką”. Jak tego dokonała? Została mężczyzną.

 Egipcjanka przez 43 lata udawała mężczyznę. Gdy jej mąż umarł, ona wciąż była w ciąży. Aby móc iść do pracy i bronić się przed natarczywymi w stosunku do młodej, samotnej kobiety mężczyznami postanowiła przebrać się za mężczyznę.  



- Musiałam iść do pracy. Żeby chronić się przed mężczyznami, postanowiłam udawać jednego z nich. Pracowałam z nimi ramię w ramię w pobliskich wioskach, w których nikt mnie nie znał - opowiada. - Zawsze wolałam ciężką pracę fizyczną, jak przenoszenie cegieł i worków z cementem czy polerowanie butów. Żebranie na ulicy, żeby wyżywić rodzinę, nie było dla mnie opcją - opowiadała.

Kiedy kobieta wydała córkę za mąż okazało się, że zięć jest ciężko chory. Wtedy uznała, że znowu musi iść do pracy, aby utrzymać swoją jeszcze większą rodzinę.  


Kobieta odbierając z rąk samego prezydenta medal podziękowała tym, którzy pomagali jej w ciężkich chwilach i wyraziła nadzieję, że doczeka "lepszych dni Egiptu".

W Korei Północnej wybudowano piękny meczet.

2 lata temu w Korei Północnej powstał pierwszy meczet. 


Żeby była jasność. Nic się nie zmieniło. J Wiadomo kto jest bogiem w Korei Północnej. Najwyższy przywódca. Przynajmniej oficjalnym bogiem. Być człowiekiem wierzącym w Korei jest trudno.  Choć to jak  jest nim być,  trudno powiedzieć, bo Korea Północna jest krajem tak izolowanym, że w ogóle mało o nim wiemy. Generalnie Korea Północna jest państwem komunistycznym i absolutnie ateistycznym.  Zagraniczni obserwatorzy oraz badacze bazujący na relacji uciekinierów z Koreii Półocnej przedstawiają nam dwie wersje wydarzeń. Pierwsza jest taka, że religii tam po prostu nie ma, a funkcje do niej podobne spełnia wiara w nadludzkośc dynastii Kimów, druga zaś, że w pewniej mierze dawne tradycje i wierzenia przetrwały, ale pozostają one w głębokiej sferze prywatnej ludzi. Podobno w miarę tolerowany jest czeondoizm (sympatyzujący z władzą i wprowadzający do swoich treści kult przywódcy), zaś we wspomnianej wcześniej „głębokiej sferze prywatnej” obecny jest koreański szamanizm. To Korea Północna jest absolutnym top number one jeśli chodzi o prześladowanie chrześcijan.




Czy w Korei Północnej mieszkają jacyś muzułmanie? Tak.

2 tygodnie temu kanał Youtube, prowadzony w imieniu oficjalnych władz Korei Północnej, pokazał filmik ze "spotkania przyjaźni" zorganizowanego dla kobiet. Zaproszone zostały także „zagraniczne kobiety”, chociaż kanał nie podaje szczegółowych informacji skąd się tam wzięły. W oczy rzuca się od razu bardzo liczba reprezentacja kobiet w hidżabach.



Skąd się wzięły nie jest jednak taką tajemnicą. W Korei Północnej działają obecnie 24 ambasady zagraniczne z czego 8 to placówki  państw muzułmańskich: Egiptu, Indonezji, Iranu, Malezji, Nigerii, Pakistanu, Palestyny i Syrii. W 2013 r.  władze  wydały pozwolenie na budowę pierwszego w Korei Północnej meczetu. Świątynia znajduje się na terenie należącym do ambasady Iranu i ma charakter szyicki. Jednak zaproszeni na modlenie się w niej mają wszyscy muzułmanie mieszkający w Korei. Co oznacza oczywiście wszystkich pracowników dyplomatycznych oraz ich rodziny. Zagraniczni goście odwiedzający kraj – także w celach turystycznych – mogą odwiedzić meczet, pomodlić się w nim, celeborować tam muzułmańskie święta. 








W 2014 r. władze pozwoliły ambasadzie Egiptu otworzyć meczet sunnicki. Nie jest on jednak osobnym budynkiem, a tylko salą modlitewną i nic nam nie wiadomo o jego otwartości na wszystkich muzułmańskich gości Korei. Znajduje się tylko 9 minut spacerkiem od oficjalnego szyickiego meczetu, więc bez specjalnego wysiłku możecie zwiedzić oba za jednym zamachem. 



Dwa meczety w jednym mieście? To tak samo jak w naszej Warszawie. 

Inne ciekawostki związane z ateistyczną Koreą i islamem? 2 lata temu światowe media obiegła informacja jakoby Kim oznajmił, że od dziś Korea Północna jest republiką islamską. Oczywiście był to prima aprilis. Co jakiś czas pojawiają się plotki i spiskowe teorie dotyczące Korei i Bliskiego Wschodu. Korea (czemu zaprzeczyła) miała sprzedawać broń ISIS czy też pozwolić Iranowi na budowę broni nuklearnej na swoim terytorium (może właśnie w tym meczecie?). Wciąż nierozwiązana jednoznacznie jest zagadka z roku 1983, kiedy to koreańska agentka specjalna Kim Hyun Hee  z japońskim paszportem dostała się do Abu Dhabi w ZEA. W samolocie, którym przyleciała  zostawiła bombę sterowaną radiem, która zabiła 115 osób. Niesłychane, co? Niewszyscy terroryści to muzułmanie? Niemożliwe!


W każdym razie jeśli jesteście muzułmanami i wybierzecie się kiedyś do Korei Północnej nie powinniście mieć żadnych problemów z udaniem się na modlitwę piątkową.  Nikt nie będzie Wam także robił kłopotów z powodu hidżabu. Koreańczycy to wbrew pozorom narod całkiem tolerancyjny. Względem innych, nie siebie.



Zakryj włosy!



Dostajemy od was całą masę wiadomości z prośbami o poruszenie różnych sympatycznych tematów. Bardzo nas to cieszy! Oznacza to, że Wy też pożądacie sympatycznych muzułmańskich wiadomości. Jest nam ciężko spełnić wszystkie prośby naraz, więc prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.

Pewien Pan (!) poprosił nas o wiadomości ze świata mody, wizażu i dbania o urodę. Można by o tym pisać i pisać. Charakterystyczne dla wielu rejonów (nie tylko muzułmańskich) kohl i henna, naturalna muzułmańska medycyna (tak, tak, sam Prorok pouczał, co jeść, czym się smarować i jak dbać o ciało), no i moda! Moda tak różna jak zróżnicowany jest cały świat muzułmański. Zacznijmy, więc od sprawy „podstawowej”. Od chusty.

Kto nosi dziś chustę?

Nie każda muzułmanka chustę nosi. Sam Koran przekazuje jedynie, aby kobieta pobożna zakrywała „swoje ozdoby”. Bóg w Koranie argumentuje, że jest to sposób na to, aby kobieta nie była obrażana. Takie sformułowanie sprawy pozostawia bardzo duże pole do interpretacji. Dla niektórych ozdoby będą oznaczać części intymne, dla niektórych będzie to twarz. Sprawę jedna rozwiązuje opowieść o tym, że Muhammad zapytany co tak naprawdę powinna kobieta zakryć odpowiedział, że całe ciało z wyjątkiem twarzy i dłoni. 

Zasłanienia włosów nie jest w każdym razie fanaberią czysto muzułmańską. W opisach  kobiet starotestamentowych posiadają chustę na głowie. W związku z tym kobiety wyznające ortodoksyjną formę  judaizmu także włosy zasłaniają – beretem, chustą lub golą swoją głowę i zakładają perukę. W ten sposób oznajmia się też, że kobieta jest już zamężna. 









BTW z tymi perukami parę lat temu zrobiły się „niezłe jaja”. Okazało się, że najbardziej popularne rejony z których importowano do Izraela włosy to Indie i Rumunia. Rabini doszli do wniosku, że peruka od niewiernej jest niekoszerna. Doszło do sytuacji w której jedne kobiety golą sobie włosy i sprzedają je na perukę, a następnie kupują taki sam towar dla siebie. Czyli w sumie wymieniają się włosami między sobą. J

Jedyną świętą księgą monoteistyczną w której mamy bezpośredni i dosłowny nakaz zakrywania włosów jest Nowy Testament. Zdzifko?

1 List do Koryntian, rozdział 11

5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! 7

Przedstawicielki WSZYSTKICH odłamów chrześcijaństwa (poza katolicyzmem) w świątyni i podczas modlitwy zasłaniają włosy. W prawosławiu np.  tak:













W protestantyzmie czasem całkiem symbolicznie.








Niektóre odłamy protestantyzmu doszły do wniosku, że jeśli kobieta w zasłoniętych włosach powinna się modlić, to lepiej będzie jak cały czas będzie je miała zakryte. Wtedy zawsze i w każdym momencie będzie mogła zwrócić się do Boga.





Kościół Katolicki przez wieki także nakazywał kobiecie w świątyni włosy zakryć. W latach 80 Watykan wydał prawo, które pouczało, że dobrze by było gdyby kobieta w kościele była ubrana skromnie i miała zakrytą głowę. Nie jest to jednak już  nakaz, a nowa narracja o zachowaniu w świątyni temat przemilcza. Niemniej jednak starsze pokolenie pamięta czasy, kiedy w kościele włosy się zasłaniało.



Każda muzułmanka zasłania włosy kiedy się modli. Te, które chcą być wierne sunnie (temu co Muhammad mówił, robił, jakie wybory moralne podejmował) zakrywają je kiedy są w towarzystwie mężczyzn z którymi nie są blisko spokrewnione, nie są to ich mężowie, nie są bardzo  młodzi lub bardzo starzy. Z punktu widzenia świata Zachodu zwyczaj archaiczny i niemądry.


Hidżab to sprawa polityczna. Stał się nieraz parametrem przy którym usiłowały majstrować władze różnych państw. Jak jakieś państwo chciało być widziane jako ostoja sekularyzmu (np. w pewnych okresach historii Turcja i Tunezja) wprowadzało prawo zakazujące zasłaniania włosów na uniwersytetach, w urzędach, parlamencie. Jak chciało podkreślić swoje przywiązanie do islamu to wprowadzało nakaz zakrywania włosów nawet dla nie-muzułmanek (Arabia Saudyjska, Iran).

Hidżab stał się symbolem zniewolenia. Zwłaszcza w tych krajach gdzie prawo warunkuje/warunkowało jak się ubrać należy. Wiadomo człowiek nie lubi jak się mu coś karze.







Hidżab jest także symbolem zniewolenia  w mainstreamowej narracji Zachodu, której ciężko wysilić się na kulturowy czy moralny relatywizm. 






Hidżab stał się symbolem wyzwolenia. Zwłaszcza dla tych kobiet, które mieszkają na Zachodzie, gdzie niedobrze się patrzy na to, że go noszą. Sytuacja analogiczna do poprzedniej: Wiadomo człowiek nie lubi jak się mu coś karze. Co wiecej hidżab stał się poniekąd symbolem feminizmu muzułmańskiego. O co tu chodzi? Według opinii wielu to nie ubiór muzułmanki kobietę upadla, tylko ubiór zachodni. Muzułmanki często zarzucają Zachodowi, że kobiety nie szanuje, bo ją rozbiera, wystawia jej ciało na okładki magazynów niczym dojną krowę, reklamuje pastę do zębów jędrnymi ustami, a okna PCV biustami. Uważają, że kobieta, która swoją seksualność zakrywa ma szansę być oceniana w pierwszej kolejności przez pryzmat swoich osiągnięć, inteligencji, a nie ciała. Muzułmanki coraz częściej głośno i dosadnie informują, że hidżab jest ich wyborem i symbolem ich wyzwolenia właśnie. Denerwuje je ponad miarę to, że nie ci, którzy hidżab noszą, wmawiają im, że są do niego zmuszane, a w ten sposób zniewalane. 








Prawda jest taka, że obydwie te grupy potrzebują się nawzajem. Orędowniczki hidżabu jako zniewolenia używają pozakrywanych muzułmanek jako grupę odniesienia, kiedy opisują same siebie. My jesteśmy piękne, zadbane, wyzwolone, a one zakutane, zniewolone. Muzułmanki nie są lepsze. My jesteśmy porządne, skromne, pełne godności do samej siebie, a tamte są puszczalskie, materialistyczne i w ogóle się nie szanują.



Czy zakrywanie włosów w czasach kiedy dostęp do Internetu gwarantuje nam szybko dostęp do zdjęć i filmów prezentujących każdą możliwą część ciała ma sens? Otóż seksuolodzy stwierdzają, że raczej ma. Dlaczego? Podobno ludziom podświadomie podobają się te osobniki płci przeciwnej, po których widać, że są… zdrowe i mogą być dobrym materiałem genetycznym. Włosy, skóra, paznokcie. To te elementy, które o zdrowiu informują. Kobieta z pięknymi włosami nieświadomie może przyciągać bardziej niż niejedna zgrabna pupa. Poza tym kiedy kobiecie się ktoś podoba, podobno nieświadomie wysyła różne niewerbalne sygnały. Zakłada nogę na nogę, prostuje się, bawi włosami, dotyka po sferach erogennych takich jak szyja, kark, uszy. W chuście trudniej to robić. Każdy antropolog powie wam, że w wielu kulturach włosy są archetypowo kojarzone z płodnością, dzikością, nieokiełznaniem.

Kto wiąż jeszcze uważa, że hidżab automatycznie oznacza zniewolenie i „nieładność” nie ma chyba dostępu do Internetu :P. Popularność zyskuje dzisiaj taki nurt w modzie jak „modest fashion”. Nie jest on zresztą tylko zarezerwowany dla muzułmanek. Jest on trochę wyrazem sprzeciwu przed nadmiernym wykorzystywaniem przeseksualizowanego wizerunku kobiety. Sama muzułmańska moda też ma się świetnie. Nie trzeba dziś być przebranym za beduinkę, aby mieć zakryte to co trzeba i pięknie, (niekoniecznie wschodnio) wyglądać. Muslim fashion week odbywają się na całym świecie. W hidżabie można dzisiaj pływać, walczyć na ringu bokserskim, sprawować służbę policyjną, wojskową. Generalnie można robić prawie wszystko.









Od kiedy modny, piękny, uszyty w stylach wszystkich regionów świata strój pobożnej muzułmanki stał się standardem, kobiety zaczęły się prześcigać w nowych pomysłach.

Mamy dziś więc hidżab dla muzułmane ekolozek:



Hidżab dla fanek hip hopu



Punk hidżab, skate hidżab




Rock 







Generalnie okazało się, że hidżab można wkomponować w prawie każda stylizację świata.
Filmiki instruktażowe o tym jak chuste upiąć (wbrew pozorom chustę się upina, a nie wiąże), można znaleźć na youtubie w ilości przekraczającej ludzkie pojęcia. Za pomoca youtuba wypromowało się wiele modowych muzułmańskich blogerek. Najpopularniejsza z nich, która po jakimś czasie założyła nawet sklep to brytyjka Amena.

 



Zjawisko to doczekało się także swoich parodii.




Czy w Polsce także mamy modowe blogerki? Ktoś tam próbuje. Od kilku lat grupa polskich muzułmanek  jeździ po Polsce i w różnych ośrodkach kultury organizuje "warsztaty hidżabowe" dla nie-muzułmanek, które mają życzenie sprawdzić "jak to jest". Panie w bardzo różnie upiętych chustach wychodzą na ulicę, aby przekonać się na własnej skórze jak jest traktowana kobieta w chuście na polskiej ulicy. No i oczywiście robią sobie orginalne zdjęcia w sam raz na FB!















Spotkania przyciągają także starsze pokolenie!








 

Na koniec – UWAGA- mężczyźni też noszą hidżab! Hidżab to wbrew temu, co z terminem tym zrobiły niedouczone zachodnie media, nie chusta na głowie. Hidżab to cały strój, który musi spełniać serię wymagań np. nie może być zbyt obcisły, przeźroczysty itd. Więc, mężczyźni tez hidzab noszą tylko… trochę gdzie indziej. W niektórych kulturach to nawet oni w przeciwieństwie do kobiet zakywają twarz. Ale o męskiej modzie i męskich muzułmańskich fason week’ach w kolejnym odcinku!

 


niedziela, 29 marca 2015

Bodyguard Proroka Muhammada była kobietą.


Często tematem rozmów muzułmanów i nie-muzułmanów jest to co muzułmance wolno, a czego nie wolno. Każdy ma na ten temat swoje zdanie. Niektórzy uważają, że w sumie wolno jej wszystko pod warunkiem, że nie gubi przy tym swojej pobożności. U niektórych lista tego co wypada kobiecie robić jest dość krótka. Jeśli jesteś córką brodatego taty, który uważa, że zapisanie się do szkolnej drużyny karate albo judo to, to co porządnej muzułmance nie przystoi, mamy dla ciebie mocny argument do wykorzystania w domowych negocjacjach. Uwaga: Muhammad pozwalał kobietom chwytać za broń.

Nusseibeh bint Ka’ab , zwana także Umm Ammarah była jedną z pierwszych konwertytek na islam.  Zaliczała się do tzw. Sahaby, czyli towarzyszy Proroka Muhammada. Umm Ammarah interesowała się sztuką wojenną tym bardziej, że jej mąż i synowie byli bardzo zaangażowanymi wojownikami muzułmańskiej armii. Za każdym razem wyruszała wraz z nimi na pole bitwy, gdzie podawała mężczyznom wodę, opatrywała rany, zagrzewała do walki. Sama także nosiła broń i za misję miała obrać sobie ochronę  życia ukochanego Proroka. Podczas bitwy o Uhud nie wytrzymała. Sama rzuciła się w wir walki. Przez cała bitwę podążała za Prorokiem i chroniła go przed atakującymi wrogami. Podobno podczas tej bitwy wielokrotnie uratowała Muhammadowi życie, sama przyjmując „na klatę” kilka poważnych ran. Kiedy ciężko ranna odzyskała przytomność, zapytała tylko: Czy Muhammad żyje?


Khawla bint Al-Azwar była jedną z żeńskich towarzyszek Proroka i jedną z pierwszych konwertytek na islam. Od początku ciągnęło ją na pole walki. Najpierw służyła tam jako „pielegniarka”, ale kiedy uznała, że zajęcie to jest jednak zbyt nudne, stanęła na pierwszej linii frontu. Sztuk walki nauczyła się od swojego brata, znanego lokalnego wojownika zwanego Derar.  Do historii islamu przeszła dzięki heroicznej walce przeciwko Bizantyjczykom w bitwie pod Yarmouk. Podobno jej talenty były porównywalne z tym co potrafili najwięksi przywódcy wojskowi tamtych czasów. Myślicie sobie, że to jakiś brzydki Babo-chłop? Przekazy mówią, że wyszła za mąż za bogatego arabskiego księcia, którego zachwyciła jej uroda i charakter. Po dziś dzień w prawie każdym mieście  w Arabii Saudyjskiej znajduje się szkoła nazwana jej imieniem.

W sztuce dawnej i dzisiejszej przedstawiana jest tak:






      W późniejszej historii islamu znajdujemy całkiem dużo podobnych przykładów. Razia Sultana była sułtanką Delhi w latach 1236 – 1240 (tak, tak nie było tam żadnego sułtana, ona sama zarządała całym sułtanatem, będąc pierwszą kobiecą przywódczynią w historii Turcji i muzułmańskiego świata). Była ternowana przez przywódców armii na dzielną wojowniczke i sama była zwierzchniczką sił zbrojnych

Czy dziś mamy tak samo dzielne muzułmanki żołnierki?
Mamy, mamy!




sobota, 28 marca 2015

Pewnego razu w Turcji grupa ludzi w wielkim sekrecie uczyła się języka migowego.


Pewnego razu w Turcji grupa ludzi w wielkim sekrecie uczyła się języka migowego. Po to, aby zrobić przyjemność głuchoniememu Muhharrem’owi.

Muhharrem wyszedł rano z siostrą z domu. Nagle zorientował się, że wszyscy ludzie, których spotyka na swojej drodze mówią w jego języku – języku migowym. A przecież zazwyczaj nikt go nie rozumie i nikt nie stara się z nim skomunikować!
No, dobrze. Akcja chociaż wzruszająca, a sam Muhharram na końcu się popłakał, była tak na prawdę zaplanowana przez Samsung  Türkiye. Nie mniej jednak – przybijamy piątkę Turkom za piękną reklamę, która odmieniła jeden dzień z życia prawdziwego człowieka w niezwykły sposób! Film zmontowany z nagrań z ukrytych kamer, które rozstawione były w dzielnicy Muhharrama stworzył spot reklamujący nową usługę Samsunga. Jaką? Zobaczcie sami!




Muay Tai w hidżabie


Carol Earl ma 40 lat, troje dzieci i przepięknie ciepły uśmiech. Jest drobna, szczupła. Mieszka w Australi. Mówi, że jest dumną muzułmanką oraz zarzeka się, że nigdy nie zdejmie hidżabu. Nie zrobiła tego także kiedy przyszło jej walczyć o tytuł mistrzyni świata. 



Carol Earl jest  zawodową zawodniczką tajskiego boksu oraz jego trenerką. Ma na swoim koncie 16 nagród w tym tytuł mistrzyni Południowego Pacyfiku. Swoją przygodę z tym sporem zaczęła dopiero kiedy skończyła 34 lata! Dzieci były już na tyle duże, że mogła oddać się nowej pasji. Mało kto osiąga tak wielki sukces sportowy, zaczynając trenować w tym wieku. Carol pochodzi z Libanu, a pasją do boksu zaraził ją jej własny mąż.



Żeby była jasność - tajski boks czyli Muay Tai to nie przelewki. Walczy się pięściami, łokciami, kolanami, stopami... generalnie wszystkim i we wszytko!


Carol mimo tego, że całe środowisko bokserskie namawiało ją do zdjęcia hidżabu na ringu (zwłaszcza podczas mistrzostw świata), oznajmiła, ze nie zrobi tego nawet gdyby okazało się, że to może pomóc w wygranej.Hidżab Earl został specjalnie zaprojektowany przez jej sponsora – firmę Skins, która dzięki współpracy z Carol ma dziś w swojej ofercie stroje do sztuk walki uszyte właśnie dla muzułmanek.



Inspiruje wiele kobiet, nie tylko muzułmanek, ale kobiet z całej Australi – mówi jej mąż, dumny z osiągnięć żony. Chyba nie przejmuje się za bardzo tym, że uczennica przerosła mistrza.

Carol wolonatarystycznie prowadzi szkołę samoobrony dla muzułmanek. Podobno w ostatnich miesiącach chętnych przybywa.